Historia Kuby

Marcin Florian Gawrycki

Cena:

35,00 

Warszawa 2021, s. 379. Kuba, największa z Wielkich Antyli, w towarzystwie mniejszych wysp i wysepek, rzeczywiście potrafić zauroczyć osoby, które tam przybywają. Ludzie, klimat i historia przyciągają jak magnes, zachęcając do eksploracji. Ludziom i klimatowi w tej pracy przyglądam się w nikłym stopniu, zresztą związane tym emocje trudno przelać na papier. Interesuje mnie natomiast historia tej pięknej wyspy. W przeszłości Kuba była nazywana w przeróżny sposób. Określano ją „perłą Antyli”, „kluczem do Nowego Świata” czy „zawsze wierną wyspą”. Wszystko dlatego, że Kuba stanowiła bardzo ważny element hiszpańskiego imperium w Nowym Świecie. Prawdą jest, że zapewniła ona niewiele złota i srebra, którego tak pożądali hiszpańscy konkwistadorzy. Stąd też przez moment Kuba przeżywała kryzys demograficzny, gdy Hiszpanie podążyli za Hernanem Cortezem i Francisco Pizzaro w poszukiwaniu cennych kruszców. Jednak szybko zdano sobie sprawę w Madrycie, że oprócz miejsc wydobycia bogactwa trzeba jeszcze kontrolować szlaki morskie, co w dużym stopniu zapewniała Hawana. W późniejszych latach Kuba zawsze była w stanie wplątać się w dzieje świata, choć była relatywnie niewielką kolonią czy państwem. To tam jednak po upadku francuskiej kolonii St. Dominigue rozwinęły się wielkie plantacje trzciny cukrowej, zapewniające bogactwo Kubie. To tam trwała najdłuższa, choć przerywana, wojna o nie podległość spośród wszystkich hiszpańskich kolonii w Nowym Świecie. To tam wreszcie wybuchła rewolucja kubańska, która wzbudziła – i nadal wzbudza – tyle emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.

Historia Kuby

Marcin Florian Gawrycki

Cena:

35,00 

Warszawa 2021, s. 379. Kuba, największa z Wielkich Antyli, w towarzystwie mniejszych wysp i wysepek, rzeczywiście potrafić zauroczyć osoby, które tam przybywają. Ludzie, klimat i historia przyciągają jak magnes, zachęcając do eksploracji. Ludziom i klimatowi w tej pracy przyglądam się w nikłym stopniu, zresztą związane tym emocje trudno przelać na papier. Interesuje mnie natomiast historia tej pięknej wyspy. W przeszłości Kuba była nazywana w przeróżny sposób. Określano ją „perłą Antyli”, „kluczem do Nowego Świata” czy „zawsze wierną wyspą”. Wszystko dlatego, że Kuba stanowiła bardzo ważny element hiszpańskiego imperium w Nowym Świecie. Prawdą jest, że zapewniła ona niewiele złota i srebra, którego tak pożądali hiszpańscy konkwistadorzy. Stąd też przez moment Kuba przeżywała kryzys demograficzny, gdy Hiszpanie podążyli za Hernanem Cortezem i Francisco Pizzaro w poszukiwaniu cennych kruszców. Jednak szybko zdano sobie sprawę w Madrycie, że oprócz miejsc wydobycia bogactwa trzeba jeszcze kontrolować szlaki morskie, co w dużym stopniu zapewniała Hawana. W późniejszych latach Kuba zawsze była w stanie wplątać się w dzieje świata, choć była relatywnie niewielką kolonią czy państwem. To tam jednak po upadku francuskiej kolonii St. Dominigue rozwinęły się wielkie plantacje trzciny cukrowej, zapewniające bogactwo Kubie. To tam trwała najdłuższa, choć przerywana, wojna o nie podległość spośród wszystkich hiszpańskich kolonii w Nowym Świecie. To tam wreszcie wybuchła rewolucja kubańska, która wzbudziła – i nadal wzbudza – tyle emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.