Kraj a emigracja

Jerzy Mazurek

Cena:

15,00 

Warszawa 2021, s. 480, il. 32. Reformy uwłaszczeniowe, przeprowadzone na ziemiach polskich w XIX wieku, zapoczątkowały głębokie zmiany w strukturze agrarnej wsi. Najogólniej mówiąc, polegały one na stopniowym – przebiegającym z różnym nasileniem w poszczególnych dzielnicach rozbiorowych – procesie kurczenia się wielkiej własności ziemskiej i powiększaniu areału ziemi chłopskiej. Procesowi temu towarzyszyło zjawisko postępującego rozwarstwienia materialnego, które przyczyniło się do powstania ogromnej ilości gospodarstw małorolnych, od jednego do trzech hektarów. Działy rodzinne i parcelacja indywidualna jeszcze bardziej tę niekorzystną sytuację pogłębiały. Konsekwencją tego stanu rzeczy była ogromna rzesza ludzi bezrolnych i małorolnych, których przyrost w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku wynosił 44 procent. Ludności bezrolnej i małorolnej, szacowanej w końcu XIX wieku na około dwie trzecie zaborów austriackiego i pruskiego oraz jedną trzecią zaboru rosyjskiego, nie był w stanie wchłonąć rozwijający się przemysł. Próbą obrony przed nędzą i społeczną marginalizacją stała się emigracja, zarówno sezonowa, jak i stała. Wychodźstwo z ziem polskich do krajów Ameryki Łacińskiej na skalę masową rozpoczęło się w II połowie XIX wieku, choć już wcześniej Polacy przenikali na drugą półkulę. Pewna ich liczba trafiła tam po epopei napoleońskiej. Niewielkie zbiorowiska powstawały po klęskach polskich powstań narodowych. Nie sposób wymienić wszystkich wojskowych, inżynierów, techników, lekarzy i przedstawicieli wolnych zawodów, którzy, przy ówczesnym niedoborze kadr w Ameryce Łacińskiej, odegrali pionierską rolę w różnych dziedzinach życia tamtejszych społeczeństw. Jednakże indywidualni emigranci rzadko tworzyli skupiska zwarte, które miałyby późniejszą kontynuację. Początek zbiorowości, która okazała się trwała, dała dopiero chłopska emigracja osadnicza. W warunkach głodu ziemi i trudności ze znalezieniem zatrudnienia w krajowym przemyśle, oddziaływała na wyobraźnię ludności wiejskiej nadzieja otrzymania ziemi za darmo, powodując powstawanie słynnych „gorączek”.

Kraj a emigracja

Jerzy Mazurek

Cena:

15,00 

Warszawa 2021, s. 480, il. 32. Reformy uwłaszczeniowe, przeprowadzone na ziemiach polskich w XIX wieku, zapoczątkowały głębokie zmiany w strukturze agrarnej wsi. Najogólniej mówiąc, polegały one na stopniowym – przebiegającym z różnym nasileniem w poszczególnych dzielnicach rozbiorowych – procesie kurczenia się wielkiej własności ziemskiej i powiększaniu areału ziemi chłopskiej. Procesowi temu towarzyszyło zjawisko postępującego rozwarstwienia materialnego, które przyczyniło się do powstania ogromnej ilości gospodarstw małorolnych, od jednego do trzech hektarów. Działy rodzinne i parcelacja indywidualna jeszcze bardziej tę niekorzystną sytuację pogłębiały. Konsekwencją tego stanu rzeczy była ogromna rzesza ludzi bezrolnych i małorolnych, których przyrost w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku wynosił 44 procent. Ludności bezrolnej i małorolnej, szacowanej w końcu XIX wieku na około dwie trzecie zaborów austriackiego i pruskiego oraz jedną trzecią zaboru rosyjskiego, nie był w stanie wchłonąć rozwijający się przemysł. Próbą obrony przed nędzą i społeczną marginalizacją stała się emigracja, zarówno sezonowa, jak i stała. Wychodźstwo z ziem polskich do krajów Ameryki Łacińskiej na skalę masową rozpoczęło się w II połowie XIX wieku, choć już wcześniej Polacy przenikali na drugą półkulę. Pewna ich liczba trafiła tam po epopei napoleońskiej. Niewielkie zbiorowiska powstawały po klęskach polskich powstań narodowych. Nie sposób wymienić wszystkich wojskowych, inżynierów, techników, lekarzy i przedstawicieli wolnych zawodów, którzy, przy ówczesnym niedoborze kadr w Ameryce Łacińskiej, odegrali pionierską rolę w różnych dziedzinach życia tamtejszych społeczeństw. Jednakże indywidualni emigranci rzadko tworzyli skupiska zwarte, które miałyby późniejszą kontynuację. Początek zbiorowości, która okazała się trwała, dała dopiero chłopska emigracja osadnicza. W warunkach głodu ziemi i trudności ze znalezieniem zatrudnienia w krajowym przemyśle, oddziaływała na wyobraźnię ludności wiejskiej nadzieja otrzymania ziemi za darmo, powodując powstawanie słynnych „gorączek”.