Alberto Montoreano

Sandomierz, 9 V 2011


Twórczość Beta Montoreano oscyluje od stylu figuratywnego do niefiguratywnego w nieustannym ruchu wahadłowym, a między jego biegunami jaśnieje zaludniony duchami wszechświat opisany z wyraźną precyzją. Dwuznaczność figur, które wbrew wszelkiej logice są, lecz zarazem ich nie ma, wywołują niepokojący efekt zmuszając widza do aktywności i zaangażowania podczas całego aktu kontemplacji.
Ernesto Molina

Jego figury zdają się być poddawane podwójnemu procesowi: przedstawiania jako takiego, w którym pociągnięcia pędzlem łączą się ze sobą w łańcuchu kolejno następujących po sobie odkryć, lecz nigdy na drodze premedytacji, oraz operacji uzupełniającej, polegającej na szydzeniu z tego obrazu, jego destrukcji za pomocą jakichś nic nieznaczących plam, zamazywaniu konturów ciała albo doborze tytułów, dokonywanym z humorem graniczącym z surrealizmem.
Alan Pauls

Alberto MONTOREANO urodził się w Buenos Aires, w Argentynie. Mieszka i pracuje w dzielnicy Palermo w Buenos Aires. Będąc przez wiele lat cenionym fotografem, malarstwo odkrył, kiedy został uczniem Victora Chaba, autora szkoły „automatyzmu abstrakcyjnego”.
Swoje prace prezentował na wystawach indywidualnych i zbiorowych w takich galeriach jak: Galerie Lagard (Buenos Aires), Meeting Point Art Center (Coral Gable, USA), Galeria Rodolfo Cascales, Salon Credicoop Primavera, Lirolay Gallery, Galeria Praxis, Galeria Stowarzyszenia Argentyńskich Artystów Plastyków (Sociedad de Artistas Plasticos Argentinos SAAP), Centro de Arte de Alto Palermo i in.
Wystawy w sezonie 2008/2009:
2008 – Galeria Centoira, Buenos Aires
2009 – „Divina Dualidad” – Galeria Palermo H, Buenos Aires
2009 - Galeria Schody, Warszawa
2009 - Galeria Palermo H, Buenos Aires
2009 - Buyart Gallery, Warszawa

MOJE MALARSTWO - MOJE ZASKOCZENIE
Malowanie jest dla mnie zaskoczeniem. W miarę, jak obrazy nabierają kształtów, ogarnia mnie entuzjazm, podniecenie, uczucie zaskoczenia, a czasem na koniec się wzruszam. Mówię o „zaskoczeniu”, ponieważ kiedy zaczynam malować, nigdy nie wyobrażam sobie tego, co z czasem powstanie. Nieraz, kiedy podziwiam ukończone dzieło, doznaję uczucia ulgi: oto coś, co było wewnątrz mnie, właśnie przelało się na płótno albo na papier. Czasami wyrażam przez to moją radość i moje miłości, kiedy indziej czuję się wyzwolony z jakiegoś koszmaru, snu, zagrożenia czy lęku. Uczucie zaskoczenia nie opuszcza mnie, kiedy obserwuję nieplanowany wcześniej rezultat. To zaskoczenie towarzyszy mi i jest źródłem mojej prawdziwej przyjemności.

Z MIŁOŚCI DO NIEBA
Niebo to mądry nauczyciel. Patrząc w nie i podziwiając je, można dostrzec odbicie życia. Są w nim różnorodne formy i barwy konfliktów, rozwiązań, spotkań i nieporozumień, namiętności, lęków i radości, błędów i aluzji; są kształty przerażające, jak ze snu, licznie nagromadzone, ulotne, a przede wszystkim nieprzewidziane i zaskakujące.
Choćbym nawet chciał, nie potrafiłbym usunąć nieba z moich obrazów. Po prostu się pojawia. Nieraz robi to, zachowując niejakie podobieństwo do swoich zwykłych różnorodnych form, kiedy indziej zaś udając, że go nie ma, chociaż jest, jako wymykające się wyobraźni aluzje podobne do tych, jakie zwykle narzuca nam życie.



Galeria zdjęć
 POWRÓT


Katalog


El Sueño Bolivariano
Urszula Ługowska

Cena: 25.00 zł
Cena katalogowa: 25.00

Modele rozwoju w Ameryce Łacińskiej
Tomasz Rudowski

Cena: 35.00 zł
Cena katalogowa: 35.00

Już wkrótce...





NetSoftware
2017 © Wszelkie prawa zastrzeżone
facebook